Stosik #39 – porządny stos na upały

Nie ma nic lepszego na upały niż książka – a to powachlować się można, a jak się ma ich odpowiednio dużo – można zbudować z nich stos i ukryć się w jego cieniu. A skoro już mowa o stosach książek, to trochę udało mi się tych książek ostatnio zgromadzić. 

Stosik jest, jakby to ujęli wyspiarze, nieco messy, ale ciężko było to ułożyć tak, by wszystko wyglądało porządnie i na dodatek mieściło się w kadrze. Zacznę może od tego co na froncie. A na froncie Postscriptum Mileny Wójtowicz – z namowy Ćmy Książkowej, która zrobiła tej książce świetną reklamę, postanowiłam spróbować, a że również dzięki niej mogę sobie czytać ebooki dostępne na Legimi, to stwierdziłam, czemu by nie zacząć właśnie od Postscriptum.

Lewa część stosu to zakupy przemyślane, planowane, albo i nie. Najbardziej skrajne miejsca zajmują dwie pozycje w języku angielskim: Tree and Leaf/Smith of Wootton Major/The Homecoming of Beorhtnoth oraz Sir Gawain & The Green Knight/Pearl/Orfeo. Kto uważnie śledzi bloga drugą pozycję bezbłędnie zidentyfikuje jako coś, z czym miałam już do czynienia i nawet o tym pisałam. Pierwszej pozycji (a właściwie Drzewa i liścia) po polsku nie da się dostać nie wydając fortuny. Obie książeczki zdobyłam na Targach Książki, płacąc za nie antykwariatowi nie więcej niż dwadzieścia kilka złotych, a stanowić będą dobre uzupełnienie mojej kolekcji tolkienowskiej.

Obok zaraz jest chyba najnowszy nabytek, bo przyniesiona do domu dzisiaj książka Mary Beard Partenon. Znów zadecydowała bardziej dość wyjątkowa cena – aż żal było nie skorzystać, jeśli pozycja, która jest świeżynką na rynku polskim (premierę miała albo przed WTK, albo na WTK) jest przeceniona o jakieś prawie pięćdziesiąt procent. W sumie od dłuższego czasu ostrzę sobie ząbki na SPQR tej samej autorki, ale akurat wyszło tak jak wyszło.

Dalej mamy Upadłe Anioły Richarda Morgana. I tak, wiem, że podobno Modyfikowany węgiel jest najlepszy z całej trylogii i reszty nie da się czytać, ale sama ta szata graficzna okładki jest po prostu warta. No i zawsze muszę przekonać się na własnej skórze, co i jak, czy naprawdę jest gorzej. Oczywiście pierwsza część nadal czeka na swój czas, ale zawsze lepiej mieć od razu całą trylogię, niż czekać aż ukaże się część kolejna (a dokładniej to ukaże się kolejne, ładniejsze wydanie).

Billa Bassa i Jona Jeffersona nikomu przedstawiać nie muszę. Skoro nie muszę przedstawiać, to powiem tylko, że Trupią farmę. Nowe śledztwa kupiłam zaraz po premierze, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której byłam przez długi czas po premierze pierwszej książki, której ceny potrafiły w pewnym momencie być tak zawrotne, że głowa mała. Teraz obie, w komplecie czekają na moment, w którym zdecyduję się na makabryczną lekturę.

Tancerzy burzy Jaya Kristoffa wzięłam do recenzji od Uroborosa, choć nie jestem pewna, czy mi lektura przypadnie do gustu. Mam też nieodparte wrażenie, że dawno, dawno temu w stosikach gościło już poprzednie wydanie tej książki. Wtedy jeszcze pożyczonej od Moreni i nigdy nie przeczytanej. Mam nadzieję tym razem to zmienić.

W prawej części na samej górze mamy Zstąpienie aniołów, aktualnie męczone przez Turela. Wróciliśmy po dłuższej przerwie do lektury Herezji Horusa. Szczerze powiedziawszy wstrzymywaliśmy się z lekturą i zakupem, dlatego że bardzo długo nie mogłam się przemóc, żeby zaakceptować, że książki będą w zmienionym formacie wychodziły i że Herezja będzie mi kiepsko na półce wyglądać. Tak, priorytety.

Górnicy znaleźli się w stosie zupełnie przypadkowo, z reszta podobnie jak Made in China. Obie te pozycje przyniosłam z pracy i postanowiłam przeczytać w ramach lekkiego urozmaicania mojego repertuaru gatunkowego. Jakoś tak się składało, że całość ostatnio dominowała u mnie fantastyka (z niewielkimi przebitkami na literaturę naukową i popularnonaukową), a reportaży i książek podróżniczych dawno nie czytałam, choć lubię (nie liczę podczytywanych pokątnie Gór na opak 2).

Pomiędzy tymi dwiema pozycjami zapałętał się Człowiek z sąsiedztwa z Uczty Wyobraźni (nie mogę sobie przypomnieć, kiedy go kupiłam!) oraz Walki bóstw i mężów. Lubię mitologie i wszelkiego rodzaju eposy, stąd na mojej półce stoją Mity skandynawskie Mitologia nordycka, a także leksykon albumowy Święte symbole. Lubię i znam trochę mitologię celtycką (od strony herosów, głównie Cuchulina i Diarmuida), więc kiedy Turel powiedział, że jest możliwość zakupienia oto takiej pozycji, w której znajduje się właśnie epos o Cuchilinie, a także Tautha De Danann i inne opowieści z mitologii celtyckiej. A że cena zachęcała bardziej niż odstraszała, nie było mowy o tym, żeby przegapić taką okazję.

Na samym spodzie dwa razy Gaiman. Tym razem Dym i Lustra  oraz Rzeczy ulotne. Jak pamiętacie może, pierwsza z tych antologii nie bardzo przypadła mi do gustu (to znaczy, uczucia miałam mocno mieszane), ale stwierdziłam, że tak ładnie wydaną mogę mieć również i ją na półce. Zwłaszcza że niektóre opowiadania z niej były całkiem, całkiem i z miłą chęcią bym do nich wróciła.

A wiecie co jest najśmieszniejsze? Po tym, jak już wrzuciłam zdjęcie stosiku na Insta okazało się jeszcze, że zapomniałam o jeszcze jednej świeżynce w mojej kolekcji – piątym zeszycie Lucyfera. No cóż, wyląduje w kolejnym stosiku.

Sharing is caring!

5 thoughts on “Stosik #39 – porządny stos na upały

  • 2 czerwca 2018 at 10:33
    Permalink

    Mam nadzieję, że Post Scriptum Ci się spodoba :)!

    Reply
  • 3 czerwca 2018 at 01:43
    Permalink

    Chyba wszyscy mają mieszane uczucia względem zbiorów Gaimana (nie tracąc przy tym sympatii do samego autora) 😉 Miewa on naprawdę dobre pomysły, ale czasami topi je w przeciętnym wykonaniu. A “Partenon” wygląda pięknie, sama ostrzę sobie na niego ząbki, i to już od jakiegoś czasu 🙂

    Reply
  • 11 czerwca 2018 at 10:07
    Permalink

    Świetny stos, od siebie dodałabym jeszcze “Spętanych przeznaczeniem” bo to fantastyczna książka 🙂

    Reply
  • 13 czerwca 2018 at 16:16
    Permalink

    “nie mogę sobie przypomnieć, kiedy go kupiłam”… Ach… Dla tej pacjentki jest już za późno, panie doktorze 😛

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *