Stosik #24 – drugi stosik lata, prawie w całości sponsorowany

Uważam, że wrzucanie jednej notki na tydzień wielce was krzywdzi. Ale latem zawsze mam problem z pisaniem – jest na to po prostu za gorąco. Po głowie chodzi mi kilka pomysłów – chociażby na długaśną nocię o ekranizacjach filmów o Harrym Potterze, ale do tego muszę po raz kolejny obejrzeć filmy o młodym czarodzieju. Tymczasem, żebyście o mnie nie zapomnieli – stosik! I to nie byle jaki.

WP_20150818_19_05_41_Pro[1]

Lewa część stosu sponsorowana jest przez serwis Insimilion.

  1. Neil Gaiman “Dym i lustra” – okładka uwiodła mnie od pierwszego wejrzenia, a od czasu “Nigdziebądź” uwielbiam prozę Gaimana. Nie mogłam się powstrzymać, by jej nie zamówić do recenzji.
  2. Joseph Sheridan Le Fanu “W ciemnym zwierciadle” – odkąd przeczytałam o Carmilli w opracowaniu “Wampiry” (którego lekturę wam polecam), czekałam tylko na okazję, by je przeczytać. I tak się zdarzyło, że Zysk wydał je wraz z kilkoma innymi opowiadaniu w pięknym zbiorze. To była pozycja must have.
  3. Robert M. Wegner “Pamięć wszystkich słów” – już zrecenzowana powieść Wegnera, druga w mojej biblioteczce i czekająca tylko na autograf od autora. A z tym spotkam się na Coperniconie we wrześniu.
  4. Cordwainer Smith “Drugie odkrycie ludzkości. Nostrilia” – Moreni w czerwcu przy okazji wizyty w jej słodkim, wtedy jeszcze bezświnkowym gniazdku wspominała mi o Artefaktach, czyli nowej serii wydawniczej Maga. I musiałam czegoś z tejże serii spróbować. Zobaczymy, jak wyjdzie.

Środkowa, pionowa część stosu to nabytki własne

  1. Marta Kisiel “Nomen Omen” – odgrzebany gdzieś na wyprzedaży w Carrefourze. Miałam ochotę na coś lekkiego i młodzieżowego, więc skoro ta książka leżała sobie w koszu i było jej tak smutno, to czemu by jej nie przygarnąć. Wygrała tym samym z “Mytem Ogarów”, które kusiło mnie mocno, ale jako że to był tom ósmy “Malazańskiej Księgi Poległych” to odpuściłam – wszak głupio trzymać na półce pierwszy i ósmy tom jakiegoś cyklu, no nie?
  2. Gail Carriger “Bezduszna” – wygrzebana w Matrasie. Odkąd przeczytałam pożyczone od Moreni egzemplarze zapragnęłam mieć historię Alexii Macon w swojej biblioteczce. To naprawdę bardzo dobry nabytek, zwłaszcza, że prawdopodobnie nie doczekam się wznowienia serii przez żadne z polskich wydawnictw.
  3. Gail Carriger “Bezwzględna” – też znaleziona w Matrasie, z tym że w promocji na ich stronie internetowej. Odkąd zakupiłam “Bezduszną” marzyłam tylko o tym, by skompletować cały Protektorat Parasola, jednakże inne tomy nie były już osiągalne. Cóż, kolejny cel na przyszłość – dorwać je wszystkie.

Trzecią, prawą część stosu stanowią książki ma DKKF. Tym razem cały zapas.

  1. Tomasz Piatek “Wąż w kaplicy” – krótka powieść zbierająca różnorakie opinie. Niektórym się podoba, inni wręcz przeciwnie odradzają jej lekturę. Zobaczymy, jak będzie.
  2. Krzysztof Varga “Trociny” – podobno zabawna rzecz, pamflet na współczesność. Zobaczymy, co z tego wyjdzie i czy Varga podbije moje serce. Lub chociaż sprawi, że nie będzie to czas stracony.
  3. Stephen King “Joyland” – a to jest rzecz, którą sama dla siebie wybrałam. Do nowszych powieści Kinga podchodzę jak pies do jeża, ale cóż, nazwisko i pewne przywiązanie do jego prozy robi swoje, więc wybrałam go jako kolejną wakacyjną lekturę.
  4. Marjane Satrapi “Persepolis” – o “Persepolis” słyszałam wiele dobrego. I od wielu, wielu lat przymierzam się, by obejrzeć podobno bardzo dobrą animację o tym samym tytule, więc skoro zaproponowano mi również ten tom – byłam bardzo rada z tego powodu i nawet nie wiecie z jaką chęcią przyjęłam Persepolis.

A na koniec mała informacja – znikamy aż do przyszłego wtorku, kiedy to pewnie pojawi się jakaś pierwsza relacja z naszego pierwszego larpa i ogólne wrażenia ze Zlotu Arda.

Sharing is caring!

4 thoughts on “Stosik #24 – drugi stosik lata, prawie w całości sponsorowany

  • 18 sierpnia 2015 at 18:12
    Permalink

    Połowa to jakis garbedż

    Reply
    • 18 sierpnia 2015 at 18:24
      Permalink

      A od kiedy ty jesteś tak dobry w angielski, że wiesz co to garbedż? ^^

      Reply
  • 19 sierpnia 2015 at 08:10
    Permalink

    O jakie to ładne. Nostrille sobie nabędę dopiero za miesiąc, jak wyjdzie “Hyperion” (choć w sumie to trochę żałuję, ze jednak do recenzji wzięłam “Przedrzeźniacza”, a nie je. Z drugiej strony, jakbym kupiła “Przedrzeźniacza”, to trochę żałowałabym wydanej kasy). Wegnera, Gaimana, Kisiel i Carriger mam, ya to Persepolis chętnie bym sama przeczytała.

    Reply
    • 19 sierpnia 2015 at 09:01
      Permalink

      Żałuję, że po lekturze będę musiała oddać Persepolis. Już sobie raz je przeglądnęłam i jest śliczne.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *