Serenity i Turela ulubione momenty w Dragon Age: Inkwizycja

Temat Dragon Age: Inkwizycja nieco okrzepł, ale to dobrze, bo przez ten czas od premiery mogliśmy z Turelem przemyśleć kwestie tego, co nam w grze się najbardziej podobało. Po długiej i burzliwej dyskusji wyłoniliśmy wreszcie pięć naszych ulubionych motywów z gry.

Wątki członków drużyny Inkwizytora

Serenity: To naprawdę fajna część produkcji i widać, że BioWare poświęcił dużo czasu na ich wykreowanie. Cieszy to nas niezmiernie, bo w Origins ledwie muśnięto historie naszych towarzyszy, pozwalając wykonać dla nich aż JEDNEGO questa, który potem fabularnie w sumie nic nie zmieniał, poza nastawieniem bohaterów do nas. W Dragon Age II niby starano się sprawić, że reszta drużyny żyła gdzieś pomiędzy tymi zadaniami fabularnymi, w których wykonywaniu nam asystują, ale wypadło to raczej blado, zwłaszcza że okazji do interakcji z nimi nie było za wiele.

Inkwizycja tymczasem stawia mocno na fabułę, przez co nie dość, że poznajemy historie towarzyszy, to i jeszcze dostajemy sporą możliwość w ingerencję ich losu. I nie mówcie, że wam nie podobał się wątek pojednania Doriana z ojcem, odkrywanie tożsamości Blackwalla czy też pomoc Cole’owi w odnalezieniu tożsamości. Strasznie mi się to podobało i stanowi jedną z mocniejszych stron całej tej gry.

Turel: Nawet sztywny i mocno wkurzający Solas na koniec okazał się być bardzo interesującą postacią. Ale o tym troszkę niżej, bo to też jeden z naszych ulubionych motywów. Jedynym wyjątkiem od reguły jest Sera – irytująca tak bardzo, że już przy pierwszym spotkaniu miało się ochotę ją zabić.

Warto czasami w trakcie grania zatrzymać się na dłużej w Skyhold, żeby doprowadzić do interakcji z waszymi towarzyszami – można dowiedzieć się ciekawych rzeczy, takich jak chociażby to, że Varric zajmuje się sprowadzaniem sex-zabawek dla Iron Bulla. Albo chociażby dowiedzieć się, że pomiędzy Dorianem a naszym wojowniczym qunari wybuchł gorący romans.

 

Ratowanie magów przed wpływem Koryfeusza

Serenity: W drugim podejściu do gry zamiast ratować templariuszy i sprowadzać Cole’a do Azylu postanowiłam sprawdzić drugiej ścieżki, czyli możliwości porozumienia z magami. I zostałam oczarowana, bo ten wątek jest naprawdę świetny fabularnie.

Nie dość, że mamy tam mnóstwo emocji pomiędzy Alexiusem, jego synem i Dorianem, ale także interesująca jest kwestia alternatywnej wizji świata, jaką przedstawia. Kto nie wybrał ratowania magów musi wiedzieć, że w trakcie questa trafiamy w przyszłość (jakiś rok później), gdzie Koryfeuszowi udało się podbić Thedas, a nasi towarzysze cierpią katusze w niewoli u głównego antagonisty.

Turel: Muszę się z Serenity zgodzić i – choć jestem wielkim entuzjastą templariuszy, a do magów podejście mam niemal identyczne jak qunari – przyznać, że zdecydowanie większą frajdę sprawia zadanie In Hushed Whispers.

Wątek ratowania templariuszy sprowadza się właściwie do tępej siekanki, mało w tym fabuły, po prostu musimy sobie wyrąbać drogę przez twierdzę do demona. To co dzieje się w zadaniu magów jest o wiele ciekawsze, a na dodatek gra stara dać się nam emocjonalnego kopa.

 

Zadanie Here Lies the Abyss

Serenity: Zazwyczaj wszelkie misje związane z Pustką bardzo mnie męczą i bardzo irytują. W przypadku jednak tego questa muszę przyznać, że wszystko zostało bardzo interesująco rozegrane fabularnie. Może to kwestia tego, że trafiamy tam w zupełnie innych okolicznościach niż zazwyczaj, a może po prostu zadanie zostało bardzo ładnie skonstruowane.

Turel: Nie dość, że jest ładnie skonstruowane, to jeszcze wnosi sporo do lore gry i świetnie pokazuje samą Pustkę. Jednak chyba decydującym dla wyboru tego właśnie wątku do zestawienia było samo rozwiązanie sytuacji z końca podróży po Pustce, czyli konieczność wybrania postaci, którą musisz poświęcić. A wiecie co jest najgorsze? Jak macie swój piękny wychuchany wygląd świata i z jednej strony macie Loghaina (którego osobiście bardzo lubię) a z drugiej waszego Hawke’a z Dragon Age II. I uwierzcie mi, jakkolwiek ciężko mnie poruszyć, to autentycznie zrobiło mi się smutno, kiedy poświęciłem Hawke’a a potem w Skyhold doszło do trudnej rozmowy z Varrikiem.

Serenity: Uf, całe szczęście póki co nie miałam jeszcze takiej sytuacji – nie poświęcę swojej Hawke za życie jakiegoś Stroude’a, a Alistair jest bezpieczny jako król Fereldenu. Ale kto wie, może w przyszłości przy kolejnej grze też pozwolę sobie na ten dylemat moralny?

 

Spotkanie Morrigan z Flemeth

Serenity: To bardzo ciekawe z fabularnego punktu widzenia spotkanie w świątyni Mythal i świetny moment na przeanalizowanie sobie całej wiedzy, jaką dysponujemy właśnie o Wiedźmie z Głuszy. No i sama droga do tego spotkania jest ciekawa (chodzi zwłaszcza o wątek w starożytnej elfiej świątyni, gdzie dowiadujemy się o przyczynie upadku Arlathaanu).

Turel: Ciekawiej jeszcze jest, kiedy w trakcie spotkania towarzyszy ci Kiran, czyli syn Morrigan i Bohatera Fereldenu, choć i tak uważam, że najzabawniejsze co możesz osiągnąć w tej sytuacji to pozwolić się napić Morrigan z sadzawki – jej reakcja będzie niesamowita.

 

Scena po napisach

Serenity: Niepisaną tradycją filmową stało się już ukrywanie jakiegoś fabularnego smaczku po napisach końcowych (przoduje w tym zwłaszcza Marvel). Tym razem BioWare postanowiło zrobić graczom niespodziankę i wprowadzić największy fabularny plot twist po zakończeniu gry.

Turel: Od samego początku gry Solas mi nie pasował. Zachowywał się podejrzanie, jakby to wszystko było bardzo oczywiste, czym oczywiście niezmiernie mnie irytował. No i nie należał do szczególnie rozmownych i sympatycznych postaci. Dzięki scenie, którą BioWare wrzucił po napisach, wszystko nabiera sensu, a Solas jako postać robi się niesamowicie interesująca.

 

 

Sharing is caring!

4 thoughts on “Serenity i Turela ulubione momenty w Dragon Age: Inkwizycja

  • 22 marca 2015 at 16:14
    Permalink

    Osobiste questy to zawsze moje ulubione – na zadaniu z Cole’m rozbeczałam się jak dziecko, mimo że nie jest to moja ulubiona postać, zadanie Varricka rzuciło światło na jedną z największych tajemnic tej serii, wątek Doriana z różnych przyczyn odbieram bardzo osobiście (już pomijając, że szlachetnego dziedzica Pavusów po prostu strasznie lubię), Blackwall zaskakuje, Cullen łamie serce, quest Vivienne miał u mnie buga i go koncertowo położyłam, a żałuję… Ogólnie seria Dragon age zawsze miała fantastyczne postaci, i w DA:I nie jest inaczej.

    O “Here lies the abyss” wiedziałam zawczasu, więc zwyczajnie nie zaczytałam stanu DA2. Mając do wyboru Hawke’a (grałam zawsze f!Hawke) i bliżej nieznanego Szarego Strażnika zrobiłam sobie wybór z górki. PS: któryś z twórców poleca zabranie na tego questa Cole’a, Byka i Serę – chory człowiek! Nie doczytałam tego wcześniej i wzięłam Cole’a; miałam żal do siebie, bo młody miał ataki paniki i stan lękowy :/

    Powiem szczerze, że pojawienie się Flemeth po prostu mną wstrzęśnęło – uwielbiam tę postać, a to, czego się dowiadujemy, sięga do DA2, DA:O i wcześniej. Piękna klamerka, BioWare, naprawdę piękna. Cieszy mnie też, że z zakończenia można wnioskować, kim będzie villain w kolejnej częśći. Ah, same znajome twarze 😉

    Reply
    • 22 marca 2015 at 22:08
      Permalink

      Osobiste questy podobały mi się w Origins – zwłaszcza Alistaira, Leliany i Wynne były świetne (choć Shale też miała bardzo milusi). W dwójce w sumie jakoś te postaci mnie mierziły, zwłaszcza mój ukochany Anders tak bardzo spartolony, och och tak mi źle się robiło jak widziałam, co oni z nim zrobili, Reszta była średnia (Fenrisa za każdym razem miałam ochotę zamordować; Sebastian to taki dewot, że szkoda gadać; a Merill tak mnie irytowała, że wepchnęłabym ją w ten pieprzony eluvian). Za to postaci w Inkwizycji były świetne (poza Serą), a jak się przechodzi grę elfką to Solas jest naprawdę interesujący (mimo że romansuję z Blackwallem to cały czas się do mnie Solasek przystawia).

      Co za skurczybyk polecał zabranie ze sobą Cole’a? Chociaż chłopakowi odbija nawet jeżeli go do pustki nie zabierzesz, to tak czy siak, dostaje hysia na punkcie tego, że ktoś mógłby go przywołać i związać.

      Ja do Flemeth byłam mocno negatywnie nastawiona po DA:II, bo ja wczytując wpis z DA:O nie miało prawa jej tam być – bo nie żyła. Ale Inkwizycja w sumie załatała ładnie tę dziurę fabularną, choć przy Lelianie jednak olewają nadal kwestię tego, że musi żyć i uj!

      Reply
  • 24 marca 2015 at 20:06
    Permalink

    Byłam przekonana, że akcja z przenoszeniem się w przyszłość rozgrywa się zarówno u magów jak i templariuszy – dwa razy grałam z tymi pierwszymi i po prostu nie pomyślałam, że taki ciekawy motyw mógł zostać wrzucony tylko do jednej ścieżki. A szkoda, bo naprawdę przyjemna misja, trochę kiepsko, że sporą część graczy może ominąć.

    Questy osobiste bardzo mi się podobały, chociaż nie robiłam wszystkich, wypadały jednak moim zdaniem ciekawiej niż w dwójce czy nawet Origins. Przy kolejnej rozgrywce muszę zabrać się za wszystkie ominięte.

    “Here lies the abyss” było sympatyczne, chociaż raz też wzięłam Cole’a – biedny dzieciak. Spotkanie z Flemeth było niezłe, chociaż ja jakoś nie przepadam za tą postacią, sama nie wiem czemu. W jedynce zupełnie nie przypadła mi do gustu, później też nie było lepiej, w ogóle jej występ w DA2 wydał mi się mocno z rzyci wzięty i niepotrzebny. Ale Inkwizycja załatwia jej wątek całkiem sensownie, fakt.

    Reply
    • 25 marca 2015 at 10:34
      Permalink

      Niestety u templariuszy trafiamy do Pustki, a nie realnie fizycznie w przyszłość. Szkoda, bo rozwiązanie od magów jest ciekawsze, ale w sumie, gdyby powtórzyli je u obu stron byłoby trochę zbyt monotonnie.

      Ja Cole’a nie brałam, ale Turel wziął i też nie mógł sobie potem wybaczyć, że chłopiec się załamał, ale w sumie on tak czy siak, czy weźmiemy go do pustki, czy nie łapie lekką paranoję.

      Quest dla Solasa jest bardzo fajny i nie chodzi o te tam ruinki w Hinterlandach (znaczy się Zaziemiu, ale jakoś mi tak łatwiej po angielsku operować), tylko o zadanie z duchem z Pustki sprowadzonym przez magów siłą. Jest taki smutny strasznie i pokazuje Solasa od innej strony.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *