Krótka rozprawa o gotyckiej architekturze sakralnej

Dzisiaj tekst nieco odmienny od tego, co zazwyczaj pojawia się na blogu – ale od kilku dni po głowie krążył mi pewien pomysł i nie mogłam się powstrzymać. Dzisiejszy tekst będzie o architekturze gotyckiej i o moim stosunku do niej. Oczywiście pewne sprawy uproszczę.

Dwa gotyki

Beauvais_Cathedral_Exterior_1,_Picardy,_France_-_Diliff
Katedra św. Piotra w Beauvais – nigdy nie ukończona z powodu ogromnych problemów konstrukcyjnych. Na licencji CC BY-SA 3.0, zdjęcie autorstwa użytkownika Dilif.

Kiedy tylko pada hasło „gotyk” przeciętny zjadacz chleba wizualizuje sobie od razu wszystkie arcydzieła architektury gotyckiej – paryską Notre Dame, jej bliźniaczkę z Reims, ozdobną katedrą w Amiens czy chociażby niemożliwie wysoką katedrę w Beauvais. A zaraz obok przywołane zostaną obrazy polskich przedstawicieli tego nurtu – kościoły Gdańska, Krakowa, Torunia, Wrocławia i innych miast. Niby ten sam styl architektoniczny, a budowle tak różne. Bo gdy na zachodzie dominuje lekkość i wrażenie „unoszenia się budowli” tak w Polsce gotyckie katedry to ceglane molochy przytłaczające swoją wagą.

Danzig_Marienkirche_Profil_(2011)
Bazylika Mariacka w Gdańsku. Zdjęcie na licencji CC BY-SA 3.0 de, autorstwa użytkownika Brunswyk

Winą jest tutaj tak naprawdę istnienie wewnątrz jednego gatunku wielu jego odmian. Mamy zachodni gotyk, ten świetnie znany z katedr francuskich i angielskich – katedry budowane z kamienia, jak i gotyk środkowo-europejski/nadbałtycki, zwany również gotykiem redukcyjnym z charakterystycznym dla niego budownictwem ceglanym.

Różnice w materiale budowlanym są tylko jedną z kwestii, które odróżniają nasze katedry od powstałych w tym samym czasie katedr francuskich. Przeanalizujemy zatem za moment kilka zasadniczy kwestii, które sprawiają, że Serenity zakochuje się raz po raz we francuskich czy angielskich katedrach, polskie darząc jedynie tylko sympatią.

Ku niebu!

Plan.cathedrale.Chartres
Rzut poziomy katedry Notre Dame w Chartres

Francuzi i Anglicy przede wszystkim nadają swoim katedrom od samego początku mocno strzelisty kształt, sięgając jakby się mogło wydawać coraz bardziej ku niebu. W ten sposób powstawały pewnego rodzaju aberracje również – tak jak na przykład katedra w Beauvais, która jest najwyżej sklepioną katedrą na świecie, przez co dwukrotnie zawaliła się, a jej budowa nigdy się nie zakończyła. Beauvais w ogóle jest przykładem popadania w skrajności – bo aby nadać budynkowi lekkości ograniczono maksymalnie szerokość łęków przyporowych, co odbiło się na stabilności i wytrzymałości konstrukcji.

No, ale nie mówmy o skrajnościach, a o typowych dla gotyku francuskiego i angielskiego elementach. Przede wszystkim większość z tych budowli wzniesiono na planach krzyża łacińskiego z wyraźnym transeptem (wyjątków jest kilka – na przykład pięcionawowa katedra w Bourges), zazwyczaj jako budowle trójnawowe o budowie bazylikowej (z nawą główną wyższą niż nawy boczne).

F/Wv1.80
Katedra Notre Dame w Paryżu od wschodu i wszystkie charakterystyczne elementy na jednym zdjęciu – sterczyny, wimpergi i przypory oraz rozliczne okna. Zdjęcie na licencji CC BY-SA 3.0, autorstwa użytkownika Lusitania.

Najbardziej jednak charakterystyczną cechą gotyckiego budownictwa sakralnego z terenów Francji i Anglii (oraz zachodnich Niemiec) są chyba zewnętrzne elementy konstrukcyjne – przede wszystkim system przyporowy z charakterystycznymi pinaklami wieńczącymi przypory. Generalnie architektura pełnego gotyku jest wyjątkowo ozdobna – dość wspomnieć o reprezentacyjnych portalach prowadzących do świątyń ozdobionych rzeźbami i zwieńczonych wimpergami, o wspaniałych rozetach.

Ceglane molochy

KatedraToruń
To zdjęcie pokazuje wszystko, co mnie w polskich katedrach gotyckich mierzi – masywne skarpy, przysadzista wieża i zupełny brak ozdobności. Lubię katedrę św. Janów w Toruniu, ale gdzie jej tam do francuskich kuzynek

Gotyk redukcyjny charakteryzuje się dużo mniejszą ozdobnością – przede wszystkim brakuje w nim charakterystycznego dla zachodniej architektury systemu przyporowego. Wynika to z prostej przyczyny – cegła jest materiałem mniej trwałym i odpornym na warunki atmosferyczne. Dlatego wieże sił i łęki przyporowe zostały zastąpione przez ceglane skarpy (musicie przyznać, że dodają one masy kościołowi, prawda?).

WP_20150711_001
Rzut poziomy toruńskiej katedry – i już po pierwszym spojrzeniu możecie rozpoznać, czym różni się “nasz” gotyk od gotyku zachodniego

Jeszcze bardziej wrażenie ciężkości tych budowli potęguje również sama budowa tego typu obiektów – znakomita większość przykładów gotyckich świątyń ceglanych to kościoły halowe, czyli o jednakowej wysokości naw (wyjątków jest kilka, m.in. bazylika w Oliwie, kościół św. Trójcy w Gdańsku, kościół parafialny w Ornecie) lub w postaci pseudobazyliki. Dodatkowo co bardzo charakterystyczne dla polskiej odmiany gotyku ceglanego w dużej części kościołów spotyka się  – prezbiteria zakończone prostą ścianą, nie zaś półokrągłą absydą.

Co sprawia, że jeszcze bardziej odczuwamy ciężar tych budowli? Masywne wieże. W większości przypadków są to kolosy o szerokości zbliżonej do szerokości nawy głównej. A nawet jeśli nie są to przysadziste i szerokie wieże, to braknie im smukłości i lekkości. Po prostu nasza architektura sakralna mimo wszystko cechuje się wysoką obronnością, przez co traci na ozdobności i kunsztowności swoich zachodnich sąsiadek. A może po prostu od Niemców skopiowaliśmy ich pragmatyczne podejście? Jakkolwiek by nie było – nasze katedry są mniej reprezentacyjne, niż gotyk zachodni.

Z zewnątrz gotyk, w środku…

Cracow_St_Mary_III
Kruchta późnobarokowa dodana do gotyckiej katedry. Co za bezsens! Zdjęcie na licencji CC BY-SA 3.0, autorstwa Scotch Mist

…zazwyczaj w Polsce wystrój kościołów ulegał wielokrotnym zmianom. Niewiele jest świątyń, które zachowały charakterystyczne, gotyckie wyposażenie, przez co nawet najlepsze przykłady polskiego ceglanego gotyku wewnątrz przypomina jarmark, albo odpust. To boli mnie chyba najbardziej – miszmasz stylów – gotyckie sklepienie, ale wyposażenie barokowe. Ileż to razy wchodziłam do XIV czy XV wiecznej katedry w oczekiwaniu, że olśni mnie swoim surowym pięknem, oblicza świętych spojrzą na mnie z polichromii i zachowanych rzeźb. I niemal zawsze doznaję zawodu – tu renesans, tam barok, a jeszcze w innym miejscu neogotyk i secesja.

Najgorsze są jednak świątynie z zewnątrz gotyckie, które w środku nie mają ani jednego gotyckiego elementu (nawet sklepienia!). I wybaczyć mogę, jeśli jest to efekt nieudolnej rekonstrukcji powojennej, ale krew mnie zalewa w momentach, kiedy wchodzę do gotyckiego podobno kościoła i widzę barokowe sklepienie beczkowe. Bo po co stawiać nowy kościół, skoro możemy zdewastować inny!

SONY DSC
Po co budować nowy kościół? Przecież możemy zdewastować gotyckie wnętrze, by przerobić je na barok! Tu przykład z Pasłęka, gdzie w XVIII wieku dokonano całkowitej przebudowy wnętrza, usuwając gotyckie sklepienie. Zdjęcie na licencji CC BY-SA 3.0, autorstwa użytkownika KrzysztofUrbaniak

Zupełnie z innym podejście można się spotkać w zachodniej Europie – choć Francuzi w trakcie rewolucjifrancuskiej mieli tendencję do dewastowania świątyń (zbezczeszczenie grobów królewskich w Saint-Denis), aczkolwiek ich wyposażenie i wnętrze nie ulegały tak częstym przekształceniom i przebudowom. Przez co nie traciły na swoim oryginalnym uroku.

Nie zrozumcie mnie źle – nie mam nic przeciwko naszemu mało ozdobnemu gotykowi, ale już mi się po prostu całkowicie opatrzył. Ale w sumie od zawsze zachwycały mnie zachodnie gotyckie katedry i kościoły, a polskie budziły we mnie zainteresowanie nieco mniejsze.

Kto wie, może gdybym urodziła się w Anglii albo we Francji zachwycałabym się gotykiem redukcyjnym, a zachodnie perełki architektury gotyckiej uważałabym za nudne? Może kiedyś znów pokocham polski gotyk sakralny?

Sharing is caring!

One thought on “Krótka rozprawa o gotyckiej architekturze sakralnej

  • 16 kwietnia 2019 at 05:52
    Permalink

    Te wszystkie przykłady ceglanego gotyku, które przytoczyłaś, to kościoły niemieckie. Nie jestem wielbicielem tej nacji, ale należy uznać różnorodność kultury, którą stworzyła. Więc obok kościołów Torunia, Gdańska, czy Lubeki, mamy np katedrę w Kolonii. Ba, ceglany gotyk hanzeatycki też różni się od niemieckiego ceglanego gotyku Kościoła Mariackiego w Krakowie (a tak!- też go fundowali i budowali Niemcy krakowscy, nawet słynny ołtarz wyrzeźbił Niemiec z Norymbergi). Więc wszystkie reklamacje do fundatorów i budowniczych (przebudowa sklepień w Pasłęku- rok 1751- więc też chyba nie “nasi” to zrobili..). Inna sprawa, że kościoły gotyckie stricte polskie, więc te najbardziej “nasze”, też nie są podobne do katedr Francji. Mimo wszystko mają jednak swój urok- to rzecz gustu przecież. Na przykład wśród wielbicieli zwierząt, są tacy, którym podoba się paw, inni zachwycają sie niezaprzeczalnym pięknem hipopotama.
    P.S. Kościół św Trójcy w Gdańsku (ten franciszkański) jest halą, nie bazyliką- upewniam się jeszcze, wyglądając za okno. A piszę to wszystko i Cię gorąco pozdrawiam, o poranku, nazajutrz po pożarze Notre Dame. Dramat!!!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *