Komiks przeczytałam #6 – nieregularny przegląd komiksowy

Po dłuższej przerwie wreszcie pojawia się kolejny odcinek przeglądu komiksowego (ostatnio komiksów w moim domu pojawia się trochę mniej i nie było czego czytać). Część szósta będzie częścią mieszaną, bo ostatnio zaczęłam też czytać komiksy DC (a to za sprawą Wielkiej Kolekcji Komiksów DC, czy jak to się tam nazywa).

25135501Batman vol. 7 Endgame (Scott Snyder, Greg Capullo i in.)

Joker postanowił ostatecznie rozprawić się z Batmanem – wydaje mu wojnę totalną, w która wplątuje członków JLA i mieszkańców Gotham, zmieniając ich w zombie potrafiące myśleć tylko o jednym – żeby dorwać i zabić Nietoperza. Używa w tym celu specjalnie skonstruowanego wirusa opartego o mistyczną substancję, której ostatnie niezanieczyszczone źródło bije pod Gotham.

Dla kogo?

Cóż jeśli lubicie Batmana powinniście ten komiks poznać. Ale z drugiej strony zastanawiam się czy warto marnować na niego swój czas, bo nie jest to najlepsza rzecz, jaką przeczytałam ostatnio. Ten komiks jest nudny, w żaden sposób nie buduje napięcia (to pewnie przez to, ze jest straszliwie przegadany, ale o tym wspomnę jeszcze przy innej okazji), a wydarzenie, które miało szansę, żeby wycisnąć ze mnie łzy i wzruszyć pozostawiło mnie z miną mówiącą o totalnej obojętności.

Batman: Hush t.1 i t.2 (Jeph Leob, Jim Lee i in.)okladka-1

W Gotham zostaje porwany młody chłopiec. Kto go porwał i dlaczego? Batman rusza w pościg za porywaczem, ale w tym śledztwie nic się nie zgadza. Okazuje się, że najwięksi przeciwnicy Batmana jednoczą się, aby go pokonać… Kto tak naprawdę stoi za całą intrygą?

Dla kogo?

W sumie ciężko to ocenić, głównie dlatego, że ten komiks wydaje się tak bardzo niedokończony, tak bardzo urwany w pewnym momencie historii, nie wyjaśnia się właściwie nic poza tym, że cała sprawa to robota kogoś, kogo o to można było najmniej podejrzewać. Pod względem radochy, jaką sprawiło mi czytanie – też nie było najlepiej, było dość męcząco. Jak na start Wielkiej Kolekcji Komiksów DC to wybrano moim zdaniem słaby komiks.

okladka-450Arrow: Quiver t.1. i t.2 (Kevin Smith, Phil Hester i in.)

Oliver Queen, czyli Green Arrow powraca. W jaki sposób uniknął śmierci w eksplodującym samolocie? I dlaczego nie pamięta ostatnich wydarzeń? Jego przyjaciele i współpracownicy z Ligi Sprawiedliwości oczekują odpowiedzi.

Dla kogo?

To komiks, od którego spokojnie można zacząć znajomość z Ollym Queenem, bo przede wszystkim w pewnym sensie stanowi restart historii tego bohatera, pozwala na spokojnie go poznać. A dodatkowo jeszcze w miarę przystępnie prezentuje przeszłość bohatera. Powinniście jednak wiedzieć, że to specyficzny komiks – autorzy bawią się tu konwencją i fabularnie wplatają kiczowate motywy a’la komiksy końca lat 80′ i początku 90′ – z początku nie wiedząc, że jest to celowy zabieg bardzo mnie to irytowało, ale późniejsze objawienie wywołało na mojej twarzy naprawdę szeroki uśmiech.

The Superior Spider-man #1-3 (Dan Slott i in.) 75921215_the-superior-spider-man-ostatnie-zyczenie-tom-1_0_240x320_ffffff_scl_1

Niedawno Spider-Man pokonał po raz kolejny Doktora Octopusa i wszystko wskazuje na to, że była to ich ostatnia walka. Leżącemu w więziennym szpitalu superłotrowi pozostały może godziny życia. I wtedy okazuje się, że ten geniusz zbrodni ma w zanadrzu jeszcze jedną sztuczkę. Jej efekty zmienią życie Spider-Mana, jak jeszcze nic nigdy go nie zmieniło podczas wielu dekad jego komiksowych przygód. Oto nowy, lepszy Spider-Man. Taki sam, ale nie ten sam.

Dla kogo?

Szczególnie polecam tę serię osobom, które Petera Parkera nie lubią. Świetnie pokazuje, że Spider-man może być zupełnie inną postacią, ciekawszą, fajniejszą. I sam Peter potrafi być ciekawą postacią. A udział w tym wszystkim Doc-Ocka jeszcze wszystko komplikuje i wprowadza do uporządkowanego świata Spideya wiele dość ciekawych i nieoczekiwanych zdarzeń oraz odrobinę chaosu. No i się świetnie tę serię czyta, a przynajmniej te pierwsze trzy tomy były świetne.

batman-volume-8-superheavyBatman vol. 8 Superheavy (Scott Snyder, Greg Capullo i in.)

Gotham podnosi się po wydarzeniach Endgame i potrzebuje Batmana. Ale nie będzie to już Bruce Wayne, tym razem jako Mroczny Rycerz Gotham wystąpi komisarz Jim Gordon, przywdziewający zaawansowany technologicznie pancerz wspomagany. Tymczasem w Gotham pojawia się dawno nie widziany złoczyńca, który sprawia, że pomniejsi złole dysponują niesamowitymi umiejętnościami.

Dla kogo?

Uch, jeśli nie podobał się wam Endgame, to ten komiks może się wam spodobać nieco bardziej. Przede wszystkim nie ma tu naciąganej fabuły ani nie ma Bruce’a z zaćmieniem umysłowym. Ale jeśli liczyliście, że finał poprzedniego zeszytu Batmana będzie miał jakieś dłuższe skutki… To nie, nie będzie miał. Serio, autorzy zabili potencjał zakończenia Endgame (choć w sumie i tak nie było ono jakieś wyjątkowe) i skopali coś, co mogło trochę w uniwersum namieszać – mogli potrzymać czytelników w niepewności, żeby zagrać na ich emocjach. Snyder robisz to źle chłopie.

Doctor Strange: Beginnings and Endings (Joe Straczynski i Brandon Peterson)525575-352x500

Doktor Stephen Strange to wschodząca gwiazda światowej chirurgii. Kiedy jednak młody lekarz ulega wypadkowi, który rujnuje jego dalszą karierę zawodową, zmuszony jest do stawienia czoła przeznaczeniu oraz odkryciu obszarów daleko wykraczających po za jego dotychczasową zdolność pojmowania.

Dla kogo?

Jeśli nie znacie jeszcze Stephena Strange’a to jest to fajny komiks, żeby poznać tę postać – w wyjątkowo dobrze napisanej historii dostaniecie jego genezę jako bohatera (a właściwie to jej wariację, bo kilka szczegółów w stosunku do oryginalnej historii się różni). Dodatkowo warto przeczytać ten komiks przed obejrzeniem filmu – wtedy widać jak głęboko sięgały inspiracje autorów scenariusza. Ponadto jest to bardzo sympatyczna historia, w której skupiono się na Stephenie, nie jako magu czy mistrzu sztuk mistycznych, ale jako na człowieku, który popełnia błędy, wiele błędów.

batman_and_robin_eternal_aBatman & Robin: Eternal #1(James Tynion i in.)

Dick Grayson, Jason Todd i Tim Drake muszą zjednoczyć siły, by walczyć ze złoczyńcą, który pochodzi z przeszłości Batmana i Robina. W tym komiksie przeszłość przeplata się z teraźniejszością, a Robinowie muszą zmierzyć się ze swoimi kompleksami i problemami związanymi z byciem side-kickiem największego z detektywów.

Dla kogo?

Cóż ten komiks miał rozliczyć Robinów z przeszłością, pokazać, że bycie pomocnikiem Bruce’a Wayne’a nie jest takie różowe, a samemu Nietoperzowi można wiele zarzucić. Niestety pokazuje coś zupełnie innego – jakąś średnio przemyślaną “wielką” intrygę, za którą stoi kobieta będąca w stanie zmanipulować Batmana i wszystkich wokół, sprytniejsza i bardziej zła niż diabeł. Z rozliczania przeszłości nici – bo jest to raczej komiks o tym, jak źle jest Dickowi Graysonowi i w ogóle, jaki on biedny. Ale za to występ Jasona Todda można zaliczyć do udanych – z resztą dynamika pomiędzy Robinami to naprawdę fajna rzecz, jedyna chyba w tym komiksie, która tak mi się podobała.

Doctor Strange: The Way of the Weird (Jason Aaron i Chris Bachalo)1

Pewnego dnia w Nowym Jorku dochodzi do serii ponadnaturalnych objawień – astralne byty niemalże szturmują nasz wymiar, pojawiając się masowo. Pojawiają się tutaj istoty, które nigdy same z siebie nie wkroczyłyby do naszej rzeczywistości, ale dzieje się coś strasznego, co może wstrząsnąć równowagą wszechświata i magii.

Dla kogo?

Szukacie dobrego komiksu o Strange’u, serii ciekawej zarówno graficznie, jak i fabularnie? Macie ochotę na pokręconą stylistykę a’la to co zaproponował Steve Ditko w Bezimiennej Krainie Poza Czasem? To jest historia dla was – świetna fabularnie, o podobnie katastrofalnym wymiarze jak God Butcher, a jeszcze lepsza wizualnie. To także komiks o tym, że nie można bezkarnie rzucać czarów, a za każdy cios wyprowadzony i cios przyjęty ponosi się konsekwencje i płaci się cenę.

PS. Chcecie tekst o Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics? Bo po tych kilku przeczytanych zeszytach mogę sporo na jej temat powiedzieć i niestety nie będą to miłe rzeczy.

A tak poza tym to przypominamy, że możecie nas już od jakiegoś czasu wspierać w serwisie Patronite.

Sharing is caring!

4 thoughts on “Komiks przeczytałam #6 – nieregularny przegląd komiksowy

  • 3 listopada 2016 at 14:46
    Permalink

    Jestem ciekaw twoich wrazen nt. kolekcji. Ja póki co dostalem dopiero pierwsza przesylke, ale ogolnie nie mam zlych wrazen. No moze poza klejeniem przez ktore sie to srednio czyta ;p

    Reply
    • 3 listopada 2016 at 20:06
      Permalink

      Ja mam sporo zastrzeżeń od strony technicznej po pewną merytoryczną. To pewnie ze względu na porównanie do WKKM.

      Reply
  • 4 listopada 2016 at 14:27
    Permalink

    Mi zawsze bliżej było do Marvela niż DC, ale tak w zasadzie to się cieszę, że i druga seria się pojawiła. Różnorodność przede wszystkim.

    A co do za zastrzeżenia? Szykuje się osobny wpis? 😉

    Reply
    • 4 listopada 2016 at 19:32
      Permalink

      No chyba się naszykuje, ale najpierw muszę napisać dwie recenzje (w tym “Przeklętego dziecka”). 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *