Gra wyjątkowo (nie)logiczna – Serenity o Doodle Kingdom

Lata temu fani przeglądarkowych gier zachwycili się logiczną grą Doodle God od studia JoyBits. Twórcy jednak nie zatrzymali się i produkowali kolejne odsłony Doodle. Niedawno w moje łapki wpadło Doodle: Kingdom na Window Phone i to właśnie on jest tematem tego tekstu.

Gra podzielona jest na trzy tryby: Geneza, Zadania, Twój Bohater. Pozwólcie, że je pokrótce przedstawię. Pierwszy z nich znany jest wszystkim, którzy zagrali w Doodle Gods. Niemniej jednak wiem, że jest gros osób, które gry nie znają, więc pokrótce wyjaśnię cały mechanizm: mamy kilka grup z podstawowymi „elementami”, zaś naszym zadaniem jest wytworzenie kolejnych poprzez łączenie dwóch dostępnych. I o ile w Doodle God było to w miarę łatwe, bo podstawowymi elementami były cztery żywioły, tak w Kingdoms zaczynamy z zestawem nieco dziwniejszym. Na samym początku dostępne mamy: Góry, Niebo, Równinę, Morze, Magię i Życie. Oczywiście na starcie tworzenie nowych elementów nie tworzy wielkich problemów, nawet jeśli połączenia nie są do końca logiczne, to liczba składników, a więc i również kombinacji jest mocno ograniczona. Dopiero później zaczynają się schody, bo kiedy przeprowadzamy kolejne reakcje zaczyna się pojawiać coraz więcej wyników i coraz więcej możliwych kombinacji.

I z tym wiąże się przede wszystkim pierwszy mój problem z tą gierką – kiedy wykorzystamy już najbardziej podstawowe reakcje i stworzymy ludzi, elfów, krasnoludy, podstawowe narzędzia i broń, zaczynają się schody. Bo na kreację czeka jeszcze wiele elementów – jedne będzie się wymyślać łatwiej, inne trudniej, niektóre z nich jednak są tak nielogiczne, że nad stworzeniem ich można spędzić godziny. Często po prostu siedziałam i próbowałam łączyć przypadkowe przedmioty i stworzenia, by wyszło coś nowego. Oczywiście sięgałam po podpowiedzi, ale niewiele mi one dawały, bo jak niby miałam odgadnąć, co trzeba połączyć, żeby stworzyć ciemność? Przecież ciemność powinna być podstawowym elementem, prawda? Właśnie ta nielogiczność połączeń (notabene obecna w grze LOGICZNEJ) była powodem mojej frustracji i ochoty rzucenia telefonem o ścianę.

Tryb drugi to Zadania i jest on bezpośrednio powiązany z postępem w podstawowej rozgrywce – żeby rozpocząć questy należy doprowadzić do powstania elementów. Dla Powrotu Króla będzie to zamek (to chyba jest najbardziej wymagająca część rozgrywki i musiałam mocno pogłówkować, jak sprawić, by wszystko zaczęło działać); dla Powstania nekromanty – Necromonicon; zaś by rozpocząć Jak wyszkolić smoka musimy stworzyć w Genezie smoka, jak łatwo było się tego domyśleć. Tak jak już wspomniałam Powrót Króla jest dość wymagający jeżeli chodzi o doprowadzenie do finału i stworzenie odpowiednich kombinacji; Powstanie Nekromanty jest bardzo proste, ale zarazem również przyjemne; Jak wyszkolić smoka – najbardziej nielogiczne i właściwie polega na zupełnie randomowym łączeniu elementów (dodatkowo w wersji polskiej traci dowcipny sens). Tryb Zadań mógłby być fajniejszy, gdyby został bardziej rozbudowany, ale niestety dostępne są tylko trzy questy.

Trzeci i ostatni tryb to Twój Bohater. To zdecydowanie najbardziej monotonny tryb rozgrywki. Idzie rycerz borem lasem, wymachując swym mieczasem… I tyle. Od czasu do czasu na boku pojawi się jakaś skrzynka do otwarcia, czasami spotka piękną damę albo karczmę (w której wypite kufelki odnowią mu zdrowie i wytrzymałość), ale ogólnie to nie ma w tym większego sensu. Rycerz idzie, zabija, idzie dalej… i tak nieprzerwanie.

Na koniec krótka refleksja nad polską wersją językową – jest szalenie niedopracowana. Zdarzają się tak koszmarne anglicyzmy, że zęby same mi szczękały, jak chociażby „mina” zamiast „kopalni”. Z drugiej strony część rzeczy została przełożona tak niezręcznie, jakby były dziełem elektronicznego translatora. Zadania miały teoretycznie nawiązywać do popkultury, aczkolwiek po polsku totalnie skopano tłumaczenie questa How to train your dragon, gdzie po polsku straciło dowcipny sens.

Gra byłaby fajna, gdyby twórcy przemyśleli kombinacje elementów i doprowadzili do logiczniejszych połączeń. Dobrze byłoby rozbudować również tryb Zadań, a Twojego Bohatera urozmaicić o jakieś dodatkowe akcje. Jeżeli macie wybrać jednak jakąś grę od JoyBits – wybierzcie Doodle God, bo sprawdzony i logiczny.

Sharing is caring!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *