Top 5 ulubionych animowanych czarnych charakterów

Ostatnio nadrabiam oglądanie animacji i przy tej okazji wpadł mi do głowy pomysł – zrobię zestawienie moich ulubionych szwarccharakterów.

Lord Shen (Kung Fu Panda 2)

 
Niekwestionowany lider zestawienia. Po bezbarwnym i mocno sztampowym Tai Lungu studio Dream Works wykreowało chyba najbardziej charakterystycznego złego w dziejach animacji. Ten paw dokonał masowego pandobójstwa, nie waha się poświęcić swoich podwładnych i jest do gruntu owładnięty rządzą kontroli nad światem (no dobra nad całymi Chinami). I co najważniejsze – nie zadrży mu powieka, gdy ci dobrzy starają się go nawrócić. A dodatkowo jest tak pięknie narysowany i tak cudownie animowany.

 

Skaza (Król Lew)

 

Klasyczny czarny charakter, którego w tym zestawieniu po prostu nie mogło zabraknąć. Podstępny, zły, obłudny (i chyba młodszy) brat, który pragnie tronu (oh wait, to brzmi jakbym opisywała Lokiego) za wszelką cenę i swoje pragnienie zrealizuje po trupach (o tak, konkretnie po trupie Mufasy). Na dodatek, kiedy w końcu zostanie królem na Lwiej Skale, jego rządy to prawdziwa tyrania. A wiedzieliście, że jego prawdziwe imię to Taka?

 

Hades (Hercules)

 
To chyba moja ulubiona postać z animowanego Herculesa (poza Pegazem oczywiście, ale to nie jest to zestawienie). Jest przecudownie karykaturalny (blady jak trup, bo wszak słońca w Podziemiu nie za wiele, a raczej wcale), świetnie animowany i na dodatek obdarzony chyba najlepszymi tekstami w całej bajce („O, kto mnie zgasił?!”). I choć nie ma szans na powodzenie swojego planu, to i tak budzi sympatię.

 

Ursula (Mała Syrenka)

 
Jedyna przedstawicielka płci pięknej (no dobra, może nie jest ona taka piękna, a przynajmniej nie w swojej właściwej formie) w tym zestawieniu. Zawsze urzekał mnie jej plan przejęcia królestwa Trytona, a już zagranie na nosie Arielce i odebranie jej względów Erica było cudnym pomysłem. I mam sentyment do jej dwóch muren – Ugryź i Ukąś (zdaje się, że tak się nazywały).

 

Dr Facilier (Księżniczka i żaba)

 
Długo zastanawiałam się, kogo umieścić na piątej pozycji w tym zestawieniu. Rozmyślałam chociażby nad księciem Farquadem ze Shreka, ale ostatecznie zdecydowałam, że Dr Facilier (czy raczej Człowiek-Cień, jak określają go pozostali bohaterowie Księżniczki i żaby) uzupełni tę topkę doskonale. Trzeba przyznać, że to chyba jedna z bardziej bezwzględnych Disneyowskich postaci – zaprzedaje swoją duszę, byle tylko dopiąć swego, a jego machinacje wprowadzają sporo zamieszania. I decydujący chyba był fakt, że jego cień jest zupełnie autonomiczną istotą.

 

A kogo wy widzielibyście w takim zestawieniu?

10 thoughts on “Top 5 ulubionych animowanych czarnych charakterów

  • 15 kwietnia 2014 at 10:56
    Permalink

    Rozumiem, że postacie z animacji japońskich się nie klasyfikują? Z Disney’owskich postaci brakuje mi głównego złego z „Strażników Marzeń” – Króla Ciemności Mroka. Jest swietnie zarysowany i sarkastyczny.

    Reply
    • 15 kwietnia 2014 at 15:07
      Permalink

      Japońskiej animacji nie brałam pod uwagę, bo raczej zbyt mało pełnometrażowych produkcji widziałam, by móc cokolwiek stamtąd wymienić.
      A „Strażników Marzeń” nie oglądałam. Może nadrobię w najbliższym czasie 🙂

      Reply
    • 15 kwietnia 2014 at 21:31
      Permalink

      Strażnicy Marzeń to animacja Dreamworks, nie Disneya. Pitch jest zdecydowanie świetnym czarnym charakterem – a dodatkowo, podstawą wielu świetnych fanowskich komiksów i opowiadań. Ogólnie Strażników warto obejrzeć chociażby przez wzgląd na ich wpływ na fandom.

      Reply
    • 15 kwietnia 2014 at 22:17
      Permalink

      Wybacz, mieszają mi się Ci twórcy animacji. Zastanawiają mnie te fanowskie komiksy i opowiadania o Mroku. Chyba się za nie zabiorę.

      Reply
  • 15 kwietnia 2014 at 15:23
    Permalink

    Bo ja wiem, czy Mrok taki świetnie zarysowany? Mnie wydał się boleśnie sztampowy i bezbarwny…

    Shena uważam za świetnie nakreślona postać (dosłownie i w przenośni), ale mojego serca nie podbił. Za to Skaza owszem, głównie dlatego, że twórcy doskonale pokazali że mimo zdobycia władzy kompletnie nie radzi sobie z królowaniem (co najbardziej dobitnie pokazano w sławnej wyciętej scenie). No i ma najlepszą piosenkę Tego Złego ever (choć ta z „Księżniczki i żaby” jest też dość blisko). Jeszcze bym dorzuciła Cruellę De Mon (ciągle się zachwycam polskim przekładem nazwiska, choć wydaje się dość oczywisty) – jej futrzarska obsesja wywołuje dreszcz niepokoju.;)

    Reply
    • 15 kwietnia 2014 at 15:34
      Permalink

      Zastanawiałam się nad Cruellą, ale szczerze powiedziawszy zawsze bardziej z kobiecych czarnych charakterów fascynowała mnie Ursula.

      Shen za to dla mnie jest absolutnym faworytem, bo ma świetnie rozpisany charakter i przede wszystkim jest tak zły, że pozostali źli wymiękają. I przede wszystkim, co różni go sporo od pozostałych postaci w zestawieniu nie ma przygłupich pomagierów.

      Reply
    • 15 kwietnia 2014 at 18:44
      Permalink

      Cóż, ja właśnie pamiętam je jako „Ugryź i Ukąś”, ale z tego co widzę to Mur i Ena to ich oficjalne polskie imiona. Nie wiem, czy „Ugryź” i „Ukąś” nie są wersją imion z książeczki dla dzieci.
      W oryginale za to nazywały się Flotsam and Jetsam.

      Reply
  • 7 września 2017 at 22:23
    Permalink

    Facilier, Skaza i Urszula – świetni, ale brakowało mi Frolla (Dzwonnik…) i Claytona (Tarzan).

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *